W tym tygodniu przedstawiamy wam test gogli K2 Photokinetic. Do testów dostaliśmy dwie pary gogli. Pierwsze z szybą green octic mirror, a drugie z szybą red octic mirror.

 

Zanim przejdziemy do naszych odczuć z użytkowania gogli to na początku przyjrzymy się budowie gogli. Nie wiem jak Wy ale kiedy my zobaczyliśmy po raz pierwszy te gogle to od razu skojarzyły nam się z goglami Oakley. Charakterystyczne elementy po bokach oprawki wyraźnie nawiązują do stylistyki gogli Oakley co oczywiście nie jest wadą. Nam design gogli K2 bardzo przypadł do gustu. Nie są kosmicznie duże, bardzo dobrze pasują do kasku i prezentują się naprawdę dobrze. Jeśli chodzi o optykę to K2 Photokinetic zostały wyposażone w szkła od Carl Zeiss, który jest uznanym producentem elementów optycznych do aparatów fotograficznych czy też kamer. Dużym plusem są również silikonowe paseczki na wewnętrznej stronie paska gogli. Takie rozwiązanie zapobiega przemieszczaniu się paska na kasku czy też na czapce.

k2 photokinetic pasek k2 photokinetic

 

Po oględzinach na sucho przyszła pora na testy w terenie. Od razu trzeba powiedzieć, że gogle bardzo ładnie leżą na twarzy, dobrze komponują się z kaskami – nie tylko z kaskami K2, aczkolwiek do kasków K2 pasują idealnie. W naszym teście gogle występowały z kaskiem R.E.D. Trace. Jak widać na załączonych zdjęciach gogle bardzo dobrze pasowały do tego kasku. Jeśli chodzi o gogle z szybą green octic mirror to idealnie spisują się podczas „pełnej lampy” czyli idealnie słonecznej i bezchmurnej pogody.

k2 photokinetic red octic mirror

W pochmurne dni widoczność nie jest rewelacyjna, jak zaczyna robić się szarówka to kontrast między śniegiem a otoczeniem wyraźnie spada. Lepiej w tej sytuacji sprawdza się szybka red octic mirror, która ma większą przepuszczalność światła niż szyba green. Naszym zdaniem na polskie warunki pogodowe szyba red octic mirror jest optymalna. Zapewnia dobrą widoczność w pochmurne i słoneczne dni. Jeśli chodzi o parowanie, wentylacje to na tym polu nie mieliśmy żadnych problemów. Gogle ani razu nam nie zaparowały! Jedyną rzeczą do której można było się przyczepić to brak możliwości dokupienia szybki na słabe warunki pogodowe. (tak było w sezonie 12/13, kiedy gogle zadebiutowały w kolekcji K2)