Naprawa dziur w ślizgu to czynność, z którą być może przyjdzie nam się zmierzyć. Może się okazać że po którymś pięknym wypadzie na deskę zobaczymy, że ślizg jest mocno „okaleczony”. W tej sytuacji mamy dwa wyjścia. Pierwsze to oddajemy deskę do profesjonalnego i sprawdzonego serwisu albo drugie – mniej kosztowne – robimy to na własną rękę.

 

Jeśli zdecydujemy się to zrobić na własną rękę to musimy postępować zgodnie z pewnymi zasadami. Przede wszystkim należy znaleźć sobie wygodnie miejsce, w którym możemy umieścić deskę, którą będziemy „obrabiać”. Ideałem byłoby posiadanie imadeł do snowboardu, w których możemy pewnie umocować deskę zarówno poziomo (ślizgiem do góry), jak i pionowo (krawędzią do góry). Rolę te mogą częściowo spełnić również imadła narciarskie. Jeśli jednak nie dysponujemy żadnymi z powyższych, możemy z powodzeniem położyć deskę na oparciach lub siedziskach dwóch krzeseł.

 

PAMIĘTAJCIE żeby przed rozpoczęciem pracy upewnić się czy pod krzesłami nie znajduje się perski dywan babci, miejsce w którym przyjdzie nam pracować powinno być wolne od osób trzecich z podłogą z której łatwo schodzą wszelkiego rodzaju zabrudzenie. Jeśli jest inaczej to przed przystąpieniem do pracy zabezpiecz podłogę rozkładając karton lub jakąś folię. Należy również postarać się o stały prądu oraz oświetlenie deski, aby dokładnie dostrzec wszystkie uszkodzenia.
Pierwsza czynnością powinno być oczyszczenie ślizgu przy pomocy cykliny z brudu i starego samaru zabezpieczającego. Teraz można dokładnie obejrzeć ślizg i krawędzie, aby zlokalizować wszystkie uszkodzenia. Wystające fragmenty ślizgu należy usunąć przy pomocy stalowej cykliny lub przez obcięcie ostrym nożykiem. Tak odsłonięte i zlokalizowane dziury powinny zostać odtłuszczone przy pomocy specjalnego zmywacza do smarów lub zwykłej benzyny ekstrakcyjnej.

 

Następnie bierzemy pałeczkę kofiksową, podpalamy jej koniec i pozwalamy, aby roztopione tworzywo kapiąc wypełniało dziury w ślizgu. Po zalaniu dziur zbieramy nadmiar nakapanego tworzywa przy pomocy  stalowej cykliny. Na koniec naprawiane miejsca można jeszcze wyrównać bardzo drobnym papierem ściernym.