Skocz do zawartości

Wiezadla kolanowe a katy na desce


Rekomendowane odpowiedzi

Zaczynam dopiero przygode ze snowboardem w tym roku bylem na stoku dopiero 4-5 razy ale umiem juz zjechac dosc szybko ze stoku bez upadku, panuje nad deska i czuje sie pewnie, chce uczyc sie freestylu i trickow narazie cwicze swobodne skoki. Problem w tym ze po tych kilku wypadach cos mnie zaczyna bolec w lewym kolanie (sciegno) domyslam sie ze to te wiezadla, wiec to chyba powazna sprawa nie chcialbym zeby to sie pogorszylo wiec prosze o rade co zrobic zeby nie bolalo ;]

Jezdze goofy prawa z przodu, wizania 0 tyl 15 przod rozstaw po srodku, deska 151cm wzorst 178 waga 75 i chce jezdzic freestyle i co zrobic zeby ta wiezadlo sie nie pogorszylo, zmeinic katy? rozstaw? jak ewentulnie wzmocnic te wiezadla, zwlaszcza boli mnie przy skrecie w lewo.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy nie za krótkiej deski nie masz przypadkiem.

No i spróbuj zmienić kąt tylniej nogi

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W lewym kolanie od wewnetrznej strony (po prawej) tam gdzie sa 2 kolo siebie, boli troche przy chodzeniu i skretach w lewo kiedy wyginam lewa noge.

 

Wyglada na to ze wiezadlo poboczne strzalkowe.

 

edit:

Dalem teraz 15 przod 6 stopni tyl, i rozstaw troche szerszy przod przestawilem o jeden rzad, to zmniejszy obciazenie tego wiezadla? a moze przeciwnie?

 

Gdzies przeczytalem ze na desce jak sie wstanie trzeba czuc sie swobodnie, a ja sie czuje swobonie na okolo 15/-15 a czytalem gdzies ze ujemne to dopiero niszcza wiezadla.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie jestem pewny w 100% - sa krótko jeżdżę, żeby wiedzieć na 100% a na samej teorii nie chcę się opierać bo to jest do dupy i można tylko zaszkodzić, ale wydaje mi się (na tyle na ile mogę w to wpleść wiedzę z innej dyscypliny) że:

1. nie możesz stać za szeroko bo wtedy będzie bardziej obciążane, więc stawanie szerzej niż w miarę naturalna pozycja będzie działało na Twoją szkodę

2. raczej kąt lewej nogi ustawiłbym do środka niż na zewnątrz

 

natomiast dziwi mnie, że przy prostych (jak twierdzisz) kolanach masz taki problem... to jest raczej przypadłość kolan koślawych - mięśnie po wew stronie ud są osłabione i nie mogą dobrze chronić tego więzadła, kolana składają się do środka co przy jeździe "na kaczkę" powoduje jeszcze większe pogłębienie wady przy zbyt szerokim rozstawie wiązań

natomiast w przypadku szpotawych zbyt szeroki rozstaw powodowałby obciążenie więzadła pobocznego piszczelowego

(mam nadzieję, że nic nie poje*ałem, jakby ktoś się z czymś nie zgodził to pisać)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Moze sa delikatnie koslawe ale nie slyszalem zebym mial taka wade i stoje prosto ;]

z koślawymi też się da stać prosto hehe :wink:

stań prosto - jak Ci się łączą kolana i kostki to znaczy, że są ok

jak łączą się kolana, a żeby złączyć kostki musisz użyć siły - koślawe

jak łączą się kostki, a kolana nie - szpotawe

 

co do kątów to ustawiłbym (jak już pisałem) lewą nogę skierowaną palcami do środka (to zdaje się kąt ujemy będzie) deski, a jaki to będzie konkretnie kąt - musisz kombinować

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No jak stane tak to laczy mi sie wszystko ale jak tak patrze na te nogi to moze sa troszeczke koslawe, napewno nie szpotawe ;]

 

Co do tych katow to ma byc mniej wiecej skierowane w ta strone co wiazanie na prawej nodze czyli chyba nie ujemne.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

KSW, przestan trenowac MMA, pewnie tak Ci juz poobijali to kolano, ze cięzko Ci sie chodzi ;D

 

KSW - Konfrontacja Sztuk Walki - największa polska organizacja mma :)

 

moim zdaniem kąty nie mają tu nic do rzeczy o ile są ustawione w miare naturalnie. Głównym winowajcą jest odległosc między wiązaniami.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie też troche boli to więzadło,ale to z powodu kontuzji odniesionej prawie rok temu,2 stycznia. I do tej pory mnie troche boli czasme jak chodzę.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
moim zdaniem kąty nie mają tu nic do rzeczy o ile są ustawione w miare naturalnie. Głównym winowajcą jest odległosc między wiązaniami.

nie zgodzę się, że kąty nie maja wpływu, a co odległości - jak najbardziej, pisałem o tym wcześniej :)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do odleglosci miedzy wizaniami to zwiekszyc czy zmniejszyc? to jaka w koncu powinna byc konfiguracja zeby tej lewej nogi tak nie wykrecalo przy skretach? a moze to ja zle jezdze technicznie? jezeli jeszcze troche mnie boli to czy moge z tym jezdzic czy lepiej zeby sie troche podleczylo?

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

C

o do odleglosci miedzy wizaniami to zwiekszyc czy zmniejszyc? to jaka w koncu powinna byc konfiguracja zeby tej lewej nogi tak nie wykrecalo przy skretach?

Wszystko już napisane - na pewno nie szerzej, bo wtedy tylko pogorszysz sytuację.

Lewa noga na + czyli do środka, żeby nie przesadzać ustawiłbym na początek +5 i sprawdził jak się sprawuje takie rozwiązanie. :)

 

a moze to ja zle jezdze technicznie?

nie mi to oceniać

 

jezeli jeszcze troche mnie boli to czy moge z tym jezdzic czy lepiej zeby sie troche podleczylo?

to zależy... :roll: tego też Ci nie powiem, bo nie jestem Tobą. Musisz się zastanowić jaki to jest ból i czy samo jeżdżenie naraża Cię na pogłębienie kontuzji.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomyslalem sobie ze moze przestawie sobie wiazania na lewa noge, zeby tej lewej juz nie dobijac, bo to ta noga z tylu skreca i jest bardziej obciazona. Jak uwazacie to dobry pomysl? zeby pojezdzic jakis czas regular kiedy jets sie goofy? ;]

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sprobuj, moze pomoze

Zdecydowanie odradzam. Więzadła w nodze prowadzącej są znacznie bardziej obciążone. Dlaczego? a no dlatego:

a ciazar ciala przenosi sie na przednia badz obydwie nogi

a także dlatego, że jest to noga do której deska jest zawsze przypięta - czy to przy przemieszczaniu się, jeździe, czy wjeżdżaniu na stok - pół biedy jak wjeżdżasz na krzesełkach, ale najprawdopodobniej po jednym nawet 600m wjeździe orczykiem odechce Ci się zjeżdżać na tej nodze

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • bercik locked this temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...