Skocz do zawartości

Co i jak.


Rekomendowane odpowiedzi

Jazda łatwa, na poczatku wyporzyczalnia, nie oplaca ladowac sie nie malej kasy w sprzet, tylko po to by dowiedziec sie czy Ci sie spodoba ;) spodnie i rekawiczki, nie koniecznie jakies super extra wypasione, moga byc nawet najtansze, ale nie z bazaru (rekawiczki z bazaru trzymaly w moim przypadku 3 dni i szybko przemiekaly), mozesz sobie kupic, by nauka byla milsza i bardziej komfortowa ;)

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawodowo odpowiedz brzmi: to zależy:) Nauka jazdy to sama przyjemność, pod warunkiem jednak, że posiadasz sprzęt przeznaczony do nauki i suche ciuchy. Zdecydowanie łatwiej uczy się na deskach AM, uniwersalnych i stosunkowo miękkich. Wystarczy, że tylko wpasujesz się w odpowiednia długość i przedział wagowy i wszystko gra. Buty wiadomo, muszą dobrze trzymać. Niestety nasze "rodzime" wypożyczalnie sprzętu snb nie oferują dobrego jakościowo sprzętu, wiec wypożyczając będziesz miał ograniczony wybór. Generalnie ludzie w takich miejscach znają się na rzeczy i w miarę możliwości pomogą w doborze. Na początek to wystarczy, a jak już będziesz pewny, że to jest to co chcesz robić, to w sieci jest masa poradników "how to...", które pomogą kupić sprzęt. Jest to o tyle dobre rozwiązanie, że nie wszyscy łapią bakcyla lub jeżdżą dosłownie dwa/trzy razy na sezon. Jeśli chodzi o ciuchy, to im lepsze parametry, tym lepiej. Ja bym celował w firmy stricte snowboardowe. Przykładowo wiele modeli kurtek spokojnie nadaje się do codziennego użytku, a wysoka nieprzemakalność i oddychalność sprawdzają się zawsze. Moja rada jeśli chodzi o czapki: nie masz gogli? -Zostaw komin w domu.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sporo ciekawych artykułów na ten temat masz w dziale artykuły>nauka na głównej stronie, tutaj. Polecałbym tam zajrzeć. Poza tym wszystko jest łatwe, jeśli się to umie. Podobnie ze snowboardingiem. Dla mnie śmiganie jest bezproblemowe i sprawia mi wielką przyjemność, ale wiem jak to było na początku, dlatego nie powiem Ci, że jest łatwo. Uczyłem się sam i kosztowało mnie to dużo sił i zaangażowania. Fakt, że po 2-3 dniach już coś tam da się pojeździć, ale ogólnie początki są dość bolesne i wyczerpujące. :) Podobnie jak w/w koledzy proponowałbym Ci wypożyczyć sprzęt na początek. Tak na wypadek, gdyby miało Ci się znudzić... :P

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • bercik locked this temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...