-
Zawartość
10 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Reputacja
0 NeutralnyO moa
-
Tytuł
Świeżak
-
wiosną zamierzam wybrać się na lodowiec. jak przypuszczam, temperatury nie będą niższe niż 10*c, więc nie chcę jeździć w typowej snowboardowej kurtce, która mimo wszystko jest dość ciężka i ciepła. szukam czegoś nieprzemakalnego, w miarę nieprzewiewnego, a jednocześnie dość lekkiego. jak myślicie, którym firmom w tej sytuacji najlepiej zaufać? macie jakieś doświadczenia? z góry dzięki
-
kurtka nie może być za mała, ale z wielkością też nie przesadzajmy ; > masz jakieś zdjęcie albo chociaż numer modelu?
-
oczywiście, pod spód zawsze zakładam kilka termo-warstw, ale przy jeździe w -15*c nie zawsze wystarcza :smile: dzięki za wszystkie opinie. jeśli ktoś jeszcze może się wypowiedzieć, czekam : >
-
osobiście byłabym za wersją a). mój znajomy (na poziomie 'upper-intermediate') ma tę deskę i jest z niej całkiem zadowolony.
-
zależy od tego, jaką masz / kupisz deskę : >
-
pierwsze wyjście z moją nową deską od razu dostarczyło jej sporej ilości zadrapań. choć, moim zdaniem, jeśli nie są głębokie, nie warto ich łatać. nie będą Ci zbytnio przeszkadzać w jeździe, a jeżeli chodzi o względy wizualne- trzeba się liczyć z tym, że nic, co jest intensywnie używane, nie będzie wyglądać jak nowe ; >
-
jeżdżę na AM, bo mimo że preferuję freestyle, czasami przyjemna jest freeridowa jazda : >
-
bo taka jest odziez snowboardowa a jednocześnie chciałoby się nie trząść z zimna na wyciągu niczym w jesiennym płaszczyku ; >
-
ja zaczynałam wg zasady: 1h z instruktorem, 2h bez. i tak do momentu, kiedy odczułam, że nauczyciel nie jest mi potrzebny : >
-
zastanawiam się nad wymianą kurtki na jeden z modeli firmy roxy. wiele razy słyszałam negatywne opinie: "nie trzymają ciepła, są przewiewne, przesiąkają". a wy co o nich sądzicie?