W programie Sportowa Niedziela, emitowanym przez Telewizję Polską, do studia na żywo zaproszono selekcjonera Piłkarskiej Kadry Narodowej, Leo Beenhakkera oraz najlepszego polskiego snowboardzistę, Mateusza Ligockiego. – Beenhakker pogratulował mi sukcesu a ja, ściskając mocno jego dłoń, życzyłem powodzenia na Euro.

Widzowie, oraz goście w studiu mogli obejrzeć podsumowanie sezonu naszych reprezentantów sportów zimowych, ze szczególnym uwzględnieniem zmagań Mateusza Ligockiego. Była również mowa o sytuacjach z wcześniejszych sezonów, kiedy często pokładano nadzieję w Matysie trochę na wyrost. – Zawsze powtarzałem, że konkurencja snowcrossu należy do jednej z najbardziej rotacyjnych, a przebijanie się do przodu wymaga doświadczenia w walce z najszybszymi. Nawet ten sezon, pomimo dużych sukcesów mógł być jeszcze lepszy, nie wszystko jednak zależało od formy i przygotowań. Taki jest charakter tej osobliwej konkurencji – zaznaczał Ligocki.
Od strony medialnej, tegoroczny sezon obfitował w większą dynamikę wokół snowboardu niż w latach poprzednich. Polski Związek Snowboardu wraz z Partnerami marketingowymi podjął próbę zbliżenia tej dyscypliny do szerszego grona publiczności. Czy to się udało? – Polski snowboard rośnie w siłę nie tylko za sprawą naszych występów, ale również poprzez większe starania PZS-u oraz jego Partnerów i wielu organizatorów, którzy nie tylko aktywnie śledzili nasze poczynania, ale zrzeszyli się w cykl imprez snowboardowych Freestyle Challenge smashed by Play, o którym jako kadrowicze dużo słyszeliśmy – zaznacza szósty zawodnik generalnej klasyfikacji Pucharu Świata w snowcrossie Matys Ligocki.