Zacznijmy może od zdefiniowania czym w ogóle jest freeride. Otóż odpowiedź jest bardzo prosta i jak sama nazwa mówi jest to wolna jazda- w dziewiczym terenie, po nieprzetartych szlakach, jazda w puchu.

 

Freeride to na pewno wyjątkowa i niepowtarzalna odmiana snowboardingu, to jazda która dostarcza wiele niezapomnianych doznań, doznań które powodują, że jeśli spróbowałeś tego raz to będziesz chciał to powtórzyć drugi, trzeci ,… itd. O freeridzie można pisać i pisać, każdy kto tego spróbował dobrze o tym wie! Wie również o tym, że freeride kryje również wiele pułapek zarówno dla tych niedoświadczonych snowboardzistów jak również dla „starych wyjadaczy”. O prawdziwym freerajdzie w Polsce nie mamy za bardzo co marzyć … mówiąc freeride mamy na myśli lodowce, szczyty gór na które możemy się dostać tylko przy pomocy helikoptera, ogromne ilości śniegu który kryje w sobie niebezpieczeństwo…. Z takim freeridem wiąże się bardzo dobra znajomość gór, najlepiej wiedza przewodników, dokładnie zaplanowana trasa, odpowiedni sprzęt itd.

 

Ten rodzaj freeridu dostępny jest tylko dla zaawansowanych i doświadczonych snowboardzistów… mało tego- dla snowboardzistów którzy mają dużo kasy na takie wypady. W Polsce co prawda nie mamy lodowców, ani 4 tysięczników, ale to nie oznacza że nie mamy terenów do freerideu. Co prawda nie mamy terenów z prawdziwego zdarzenia ale mamy namiastkę tego.

 

Jest wiele takich miejsc np. w Korbielowie na Pilsku, w Szczyrku na Skrzycznym, w Zakopanem, u naszych południowych sąsiadów z tym, że nie będziemy mieć tutaj do czynienia z wysokimi górami, z ogromną otwartą przestrzenią a raczej będziemy się przedzierać przez lasy między którymi są niewielkie otwarte przestrzenie… Tutaj też można pośmigać i to bardzo fajnie ale trzeba uważać!!! Jazda w puchu wymaga trochę innych umiejętności niż jazda po ubitych trasach i tak niedoświadczonym i początkującym snowboardzistom trudno będzie czerpać przyjemności z freeridu gdyż będą zapewne zaliczać częste gleby…

 

Jazda w puchu wymaga od nas innej techniki skrętów oraz ogólnie trochę innej techniki jazdy. Musimy pamiętać o tym, aby nie dociążać przedniej nogi bo możemy zanurkować w śniegu. Jeżdżąc w puchu ciężar ciała musimy przenosić na tylną nogę!! A jeżdżąc przez las musimy pamiętać żeby zbytnio się nie rozpędzać bo skręty wykonywane w puchu są trudniejsze do wykonania. Zbaczając z trasy wypadało by mieć jakieś ogólne rozeznanie terenu gdyż nie wiadomo co może na nas czyhać i gdzie możemy wylądować (zazwyczaj zbaczając z trasy ląduje się w dziwnych miejscach z dala od wyciągu 🙂 )

 

Należy również uważać żeby przypadkiem nie spowodować zejścia lawiny! Wybierając się na freeride warto mieć ze sobą jakiegoś kompana bo jeśli nie daj boże cos się stanie to łatwiej i szybciej będzie można udzielić pomocy. Druga podstawowa rzeczy która należy przy sobie mieć to telefon komórkowy!!! Nigdy nie wiadomo kiedy może się przydać, a uwierzcie że przydaje się!

 

Podsumowując jeżeli jesteś snowboardzistą, a nie próbowałeś jeszcze jeździć po dziewiczych, nieprzetartych szlakach to koniecznie powinieneś spróbować tej zajawki… ten rodzaj jazdy dostarcza niezapomnianych wrażeń…nie czujesz że jedziesz ale czujesz, że płyniesz po śniegu. Jeśli będziesz się trzymał kilku zasad to na pewno będziesz czerpał tylko radość z freerideu!